POLICE

Urazy sportowe to ryzyko, z którym musi liczyć się każdy niezależnie od tego czy uprawia sport zawodowo czy też amatorsko. Dla zobrazowania wagi problemu przedstawić można fakt, iż statystycznie piłkarz w ciągu tysiąca godzin spędzonych na boisku doznaje aż ośmiu urazów. Szukając przyczyn ich powstawania można by było się przyprawić o niezły zawrót głowy, ale na szczęście nie o tym jest ten tekst. Najważniejsze aby zrozumieć, że dziś sport zwłaszcza ten wyczynowy stał się po prostu „stajnią wyścigową” i choć możliwości adaptacyjne oraz kompensacyjne naszego organizmu są bardzo duże to nie mogą nas bronić w nieskończoność.
Co zrobić zatem, gdy staniemy oko w oko z tym problemem? Oczywiście odpowiedź jest bardzo prosta, udać się do specjalistów w celu zdiagnozowania i ustalenia toku postępowania leczniczego. Jednak jak każdy znam prozę życia i dobrze wiem, że czasami zanim trafimy pod opiekę terapeuty, który zna się na rzeczy mijają nierzadko godziny, dni a czasami nawet tygodnie! Jak w takim razie postępować, na co zwrócić uwagę? Pytań jest wiele, dlatego postaram się przybliżyć temat.
Aktualnie, każdy rozsądny i wykwalifikowany praktyk specjalizujący się w leczeniu traumatycznych schorzeń narządu ruchu niezależnie od tego czy opiekuje się sportowcami z pierwszych stron gazet czy też tymi, którzy traktują aktywność ruchową jako swoje hobby jest w obowiązku postępować zgodnie z zasadą POLICE.
Ten krótki akronim jest rozwinięciem wcześniejszego RICE (rest, ice, compression, elevation), który został zmodyfikowany dla przypomnienia specjalistom, że siłę i elastyczność nowo powstałej blizny naszych uszkodzonych tkanek determinuje ich optymalne obciążenie (OL) z jednoczesnym zachowaniem rozsądku i ochroną (P). Natomiast odpoczynek (R) i pozostawienie sprawy samej sobie w unieruchomieniu jest błędem niosącym za sobą konsekwencje w postaci sztywności i słabości nowo powstałej tkanki.
Wyjaśnijmy zatem szczegółowo o co w tym wszystkim chodzi:
P– ochrona tkanki przed kolejnymi uszkodzeniami. W praktyce fizjoterapeutycznej najczęściej stosowanym w tym celu jest taping sztywny, pozwalający w sposób bardzo bezpieczny odciążyć wybraną strukturę w stopniu równie dobrym jak popularne stabilizatory, nie przynosząc przy tym skutków ubocznych w postaci zaników mięśniowych. Inną znaną formą ochrony tkanki są chociażby kule łokciowe.
OL– optymalne obciążenie. Punkt zarezerwowany tylko dla wykwalifikowanych terapeutów zapoznanych z mechanizmem samego urazu jak i specyfiką aktywności ruchowej, z którą pacjent/zawodnik będzie musiał się zmierzyć. Warto dodać, że nie chodzi tu o kształtowanie takich cech motorycznych jak siła czy szybkość ale fakt, że już w początkowej fazie można trenować propriocepcję, ekonomię ruchu czy w sposób manualny obciążać bliznę co poprawia jej elastyczność.
I– chłodzenie! Nie należy traktować I (ice) zbyt dosłownie, gdyż w stanach pourazowych przykładanie lodu na uszkodzoną część ciała może przynieść więcej szkody niż pożytku. Dziś rynek oferuje chłodziwa wysokiej klasy zarówno do zastosowania w warunkach domowych jak dr.cool®wrap (www.drcoolrecovery.com) jak i wyspecjalizowane urządzenie typu GameReady® (www.gameready.com), dające możliwość schłodzenia tkanek do odpowiedniej temperatury wywołując pożądane reakcje biologiczne. Warte podkreślenia jest to, że oba te produkty zapewniają również kompresję co w znaczący sposób wyróżnia je na tle innych dostępnych na rynku. Zapewne dlatego cieszą się tak dużym powodzeniem spośród sztabów medycznych największych koncernów sportowych na świecie. W przypadku aplikacji zimna należy posługiwać się zgodnie zasadami prawa Arndta-Schultza i pamiętać, że jedynie bodźce o prawidłowo dobranej intensywności mogą dawać efekty lecznicze. Te z kolei pozwalają na szybsze uruchomienie stawu i zastosowanie się co do zasady optymalnego obciążenia.


C– kompresja. W stopniu wyraźnym wspomaga działanie zimna i skraca czas występowania obrzęku, co w sposób znaczący poprawia funkcję lokomotoryczne.
E– elewacja. Kolejny punkt po I i C mający na celu nie doprowadzenie do zbyt dużego krwawienia oraz nadmiernego obrzęku w chwili doznania urazu.
W zdaniu kończącym chciałbym zaznaczyć, że POLICE należy potraktować jako protokół postępowania. Dzięki niemu pacjent zwiększa swoje szanse na to, że oddając się pod fachowe ręce specjalistów zrobił wszystko, żeby jego uszkodzenia nie miały za sobą patologicznych konsekwencji. Samych zaś specjalistów powinien zmusić do optymalnego zaprojektowania strategii rehabilitacyjnej. Warto zwrócić uwagę, że najwyższej rangi zawodnicy na całym świecie z powodzeniem z niego korzystają i dzięki temu takie nazwiska jak Mesii czy Wiliams, nieustannie zachwycają nas swoją formą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.